Humor muzyczny

My Polacy mimo wielu wad, mamy na szczęście więcej zalet. Jedną z nich jest umiejętność śmiania się z siebie. Świadczą o tym skecze kabaretowe, kultowe komedie filmowe czy dowcipy, które sami o sobie wymyślamy. Dotyczą one chyba wszystkich elementów naszego życia społecznego, w tym profesji. Nam oczywiście bliska jest ta, dotycząca nas samych.

 

Chcemy zatem podzielić się dobrym humorem przedstawiając szczegóły z życia muzyka w krzywym zwierciadle satyry.

 

Ten dział naszej strony także jest rozwojowy, więc będzie aktualizowany.

 

ZAPRASZAMY !

Źródło: Internet + zasłyszane

 


O Muzykach rockowych



Co robi muzyk rockowy po przebudzeniu się?
– Wstaje, pociąga łyk whisky i próbuje zorientować się gdzie jest.

Co słyszy muzyk rockowy ubrany w garnitur?
– Czy oskarżony ma coś na swoją obronę?

Czy muzyk rockowy może zagrać na trzeźwo?
– Prawdopodobnie może, ale po co ryzykować…

Koncert rockowy. Perkusista myśli:
- Ale równo dzisiaj gram, jeszcze solo i po sztuce. Laski są moje.
Gitarzyści:

- Ale dzisiaj dobrze żarzy gra, jeszcze jakaś porywająca solówa z tarzaniem się na podłodze i laski są moje.
Podobnie wokal:

- Ale dzisiaj czysto wychodzi, normalnie wszystkie panienki u stóp będę miał.
Basista:
- i raz A i dwa A i trzy G i cztery E…, zaraz przejście… kurde, tylko się nie walnąć… i raz A i dwa A i trzy G i cztery EAis B….. Shit, !!! Walłem sie !!!

 

 


O Perkusistach


Kto to jest perkusista ???
- Już nie techniczny a jeszcze nie muzyk.

Po czym poznać, że do drzwi puka perkusista?
– Puka nierówno.

Po czym poznać dobrego perkusistę?
Dobry perkusista potrafi zagrać cicho.

Gdzie schować pałeczki, tak by pałker ich nie znalazł?
– W wannie.

Po co zespołom manager? Żeby tłumaczył co mówi do nich perkusista

 

Perkusista z dużą fantazją:

 

 

 

Koncert. Wokalista zapomniał tekstu drugiej zwrotki. Pyta się gitarzysty:
- Jak idzie druga zwrotka bo zapomniałem?
- Nie wiem ale zaraz gram solówę, patrz jaki czad
Pyta basisty:
- Ty wiesz jak leci druga zwrotka?
- Stary zaraz zapuszczam pętlę basową, nie wiem jak leci
Zrezygnowany podchodzi do perkusisty:
- Wiesz jak leci druga zwrotka?
- A jaką piosenkę gramy?

Dlaczego psychoanalityk ma mniej problemów z perkusistami niż z innymi muzykami?
Gdy przychodzi czas na sięgnięcie pamięcią w czasy dzieciństwa, oni już tam są.

Co trzeba zrobić, żeby perkusista przestał grać?
– Dać mu nuty.

Przychodzi muzyk do sklepu z instrumentami muzycznymi, ponieważ chce kupić synowi akordeon. Rozgląda się po sklepie i w końcu mówi do sprzedawcy:
- „Poproszę ten akordeon, który stoi pod oknem”
Sprzedawca patrzy na niego i odzywa się po chwili:
- „Pan jest perkusistą prawda?”
Zaskoczony muzyk odpowiada:
- „Tak! Skąd pan wie?”
- „Bo to co stoi pod oknem, to jest … kaloryfer!”

Co łączy perkusistę i jego perkusję?
- Są puści w środku.

Jaka jest różnica pomiędzy perkusistą a automatem perkusyjnym?
- W przypadku automatu wprowadzasz dane tylko raz.

Z wysokiego budynku lecą perkusista i basista.
Perkusista:
– No, przynajmniej raz skończymy równo.
Po chwili:
– Pac ! Pac !

Jednego razu, muzyk grający w orkiestrze na tubie, chciał zrobić kawał perkusiście siedzącemu z tyłu – schował mu jedną z pałek.
Po chwili z szaleństwem w oczach bębniarz pada na kolana i ryczy w kierunku nieba:
- Nareszcie! Cud k**wa! Jestem dyrygentem!

Na wesele została zaproszona orkiestra złożona z siedmiu perkusistów i jednego skrzypka. Zabawa się rozpoczyna, kapela gra. Jednak ani państwo młodzi ani goście nie są zadowoleni z muzyki. Widząc to niezadowolenie jeden z perkusistów mówi do drugiego:
„A mówiłem, żeby nie brać tego skrzypka”

Dlaczego perkusistów grzebie się na głębokości co najmniej 2,5 metra?
- Bo tak w głębi to mili ludzie są

 


O Gitarzystach


Dlaczego gitarzyści wystają ciągle przed drzwiami?
– Bo nigdy nie wiedzą, kiedy mają wejść.

Dlaczego kawały o gitarzystach są bardzo krótkie?
– Żeby reszta kapeli zrozumiała o co chodzi.

Dziesięć kłamstw gitarzystów elektrycznych:
1. Ćwiczyłem.
2. Stroiłem.
3. Ściszyłem.
4. Już jadłem.
5. Nie piję.
6. Nie muszę zawsze grać solówek.
7. Pewnie, że zagram z nut.
8. Gitara już spłacona.
9. Dziwne, wczoraj jeszcze umiałem ten kawałek.
10. Nie spałem z twoją dziewczyną.

Jakie sa najtrudniejsze cztery lata w zyciu gitarzysty?
Ósma klasa podstawówki!

Co grozi nieprzygotowanemu gitarzyście:

 

Co robi gitarzysta gdy spostrzega (wątpliwe) lub ktoś mu mówi (to prędzej), że nie stroi z resztą instrumentów?
– Podkręca gałkę volume we wzmacniaczu.

Jak nazywa się gitarzysta który nie ma dziewczyny?
- Bezdomny!

Kapela zebrała się przed koncertem, tylko jeszcze gitarzysty brakuje. Czekają, czekają, w końcu wpada gitarzysta z dwiema butelkami wódki.
– Co ty?! Z alkoholem na koncert?!
– Nie – z gitarą na popijawę!

Najkrótszy dowcip o gitarzystach:
- przeszło dwóch gitarzystów koło knajpy…

 


O Basistach


Z pamiętnika basisty:
Wysiada z pociągu w nieznanym sobie mieście muzyk z kontrabasem. Dłuższą chwilę stara się zorientować, w którą ma iść stronę. W końcu pyta, podpierającego ścianę dworca kolejowego, pijaczka:
– Panie, jak się dostać do filharmonii?
– Ćwiczyć, ku…a, ćwiczyć!

Co rzucić tonącemu basiście??
- Jego wzmacniacz.

Idzie basista chodnikiem i widzi w oknie wystawowym sklepu muzycznego gitarę:
- Kurde!! Sprzedają 1,5 basa!

Jak wywołać błysk w oku basisty??
- Zaświecić mu latarką w ucho……

Przychodzi perkusista na próbę, a tam basista i gitarzysta toczą regularną bójkę.
Perkusista pyta basisty:
– Ej… o co chodzi?
– Bo mi rozstroił strunę!
– To sobie nastrój.
– Ale on mi nie chce powiedzieć którą!

Czemu basiści nigdy nie maja grypy?
- Nawet wirusy maja swoja dumę!

Małżeństwo udało się na terapie do psychologa.
Mąż: Od dawna ze sobą nie rozmawiamy
Psycholog: To idźcie do klubu Tropikana
Żona: A dlaczego akurat tam?
Psycholog: Zawsze ktoś tam gra solo na basie a wtedy wszyscy rozmawiają.

Czemu basiści nie bawią się w chowanego?
Bo nikt nie będzie ich szukał!

Po co w zespole jest basista?
– Żeby obudzić, umyć, ubrać i zawieźć na próbę resztę zespołu. A na miejscu rozstawić im sprzęt.

Ojciec postanowił zapisać Jasia na lekcje basu. Oczywiście wcześniej kupił mu basówkę. Po pierwszej lekcji tato pyta Jasia:
-Co się dzisiaj nauczyłeś?
-Umiem zagrać dźwięk D.
Za tydzień to samo:
-I co już umiesz?
-Wiem jak zagrać E.
I za tydzień:
-Co nowego na lekcjach?
-Ach, tato, dzisiaj nie mogłem iść na lekcję bo grałem koncert.

Zasuwa podróżnik przez sawannę w Afryce i nagle widzi, wielka chmura kurzu, uciekają zwierzęta, żyrafy, lwy, bawoły, antylopy, wszystkie maja wytrzeszczone z przerażenia oczy! Podróżnik usunął się zdziwiony pod drzewo, żeby uniknąć stratowania. Idzie dalej. Nagle – wielka ucieczka Murzynów – znów chmura kurzu, uciekają mężczyźni, dzieci, kobiety murzyńskie z dzbanami na głowach, murzyńscy starcy, inwalidzi na wózkach, wszyscy skrajnie przerażeni…
Podróżnik łapie jednego i pyta:
- Ej, co jest, dlaczego wszyscy uciekają???
A Murzyn:
- BĘBNY UMILKŁY!!!
- No i co z tego?
- ZARAZ BĘDZIE SOLO BASU!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Jak się nazywa piękna kobieta na ramieniu basisty?
- Tatuaż!

Był kiedyś barman, słynny z tego, ze jak tylko ktoś wszedł do baru, on od razu odgadywał czego się klient napije i z kim fajnie pogada. I tak:
1. Wchodzi do baru byczek, łysy, dresik, sam kark. Barman bez słowa leje Warkę Strong i pokazuje koledze stolik przy którym, jak się później okazuje, siedzi zagorzały kibic tej samej drużyny i w dodatku ma ten sam model BMW.
2. Wchodzi do baru kobieta, lat około trzydzieści, dobrze ubrana. Barman przyrządza gin z tonikiem i prowadzi panią do przystojnego gentlemana, który też fascynuje się prozą Manueli Gretkowskiej i któregoś dnia chciałby ujrzeć fiordy.
3. Wchodzi do baru…ponury jakiś, zarośnięty drab, kompletnie bez wyrazu. Barman głowi się i głowi, w końcu nalewa setkę wódki, daje kolesiowi resztę butelki i pokazuje mu identycznego draba, siedzącego przy identycznej butelce w najciemniejszym rogu sali. Kolesie siedzą tak naprzeciwko siebie, kolejka za kolejką, w końcu jeden mówi do drugiego:
- A twój bas jest z progami czy bez…?

 


O Altowiolistach


W karty grali: Myszka Mickey, Kaczor Donald, dobry altowiolista i zły altowiolista. Kto wygrał?
– Oczywiście – zły altowiolista, bo reszta to postacie fikcyjne.

Co robi skrzypek siedzący w pierwszym pulpicie, gdy straci palec?
– Przechodzi do drugiego pulpitu
A co robi, gdy straci rękę?
– Przechodzi do altówek.

Dlaczego altowiolista codziennie stoi pare godzin przed swoim domem i nie wchodzi do środka?
- Bo mylą mu się klucze i nie pamięta jak wejść…

Jaka jest różnica pomiędzy altówką a cebulą?
– Nikt nie płacze, kiedy kroi się altówkę.

Jaka jest definicja sekundy malej?
– Dwa oboje grające unisono
A tercji wielkiej?
– Dwie altówki grające unisono

Dlaczego partii altówki nie słychać na płycie CD?
- Ponieważ podczas nagrania stosuje się procesor o nazwie „bramka szumów”.

Szedł Jezus i uzdrawiał ludzi. Niewidomemu przywrócił wzrok, do sparaliżowanego powiedział powiedział „Wstań i idź” i sparaliżowany odzyskał władze w nogach. Nagle Jezus zobaczył płaczącego mężczyznę siedzącego pod drzewem. Podszedł do niego i spytał:
- Co ci jest? Pomogę ci.
- Jestem altowiolistą.
Jezus siadł obok i też się rozpłakał.

Przyjeżdża altowiolista na próbę do filharmonii, zostawił samochód przed budynkiem, wszedł do środka, bo chciał się dowiedzieć co, jak i kiedy. Instrument zostawił w wozie, stwierdziwszy, że wróci po niego później. Po jakichś dwudziestu minutach wychodzi, patrzy… a tam szyba w aucie wybita! A na siedzeniu… druga altówka!

Po czym można poznać, że altowiolista fałszuje?
– Smyczek jest w ruchu.

Dyrygent podczas próby orkiestry podbiega do pulpitu altowiolistki i nerwowo krzyczy:
- Proszę pani, pani tu ma triolę!!!
Altowiolistka zrywa się z krzesła, szybko otrzepuje bluzkę i woła przerażona:
- Gdzie?!! Gdzie?!!

Kiedy altówka wydaje najładniejszy dźwięk?
– Kiedy trzaska, paląc się w kominku…

Jak skłonić tuzin altowiolistów by grali w unisonie?
– Zastrzelić jedenastu z nich.

Czym różni się altowiolistka od prostytutki?
A) prostytutka zna więcej pozycji
B) prostytutka szybciej zmienia pozycje

Czym się różni pierwszy pulpit altówek od ostatniego pulpitu altówek?
– Sekundą i ćwierćnutą.

Wchodzi koleś do sklepu muzycznego i widzi dwie altówki. Wyglądają tak samo, jednak pierwsza kosztuje 500 zł, a druga 5.000 zł. Pyta sprzedawcę:
- Proszę pana, a dlaczego te altówki mają inną cenę? Przecież są identyczne!
A sprzedawca no to:
- Ta za 5.000 jest nastrojona.

Ulubiony temat na pracę magisterską altowiolistów?
- 3 pozycja – prawda czy mit.

Spotykają się dwaj altowioliści.
- Cześć co tam u ciebie?
- A nic byłem na kursach mistrzowskich
- I było coś tam ciekawego?
- Tak poczekaj… yyy… takie trudne… no, jak to się nazywało… WIEM! Szesnastki!

 


O Kontrabasistach


Po koncercie do kontrabasisty podchodzi jego żona (nie muzyk) i pyta:
- Słuchaj, czemu oni tak szybko przebierają na tych instrumentach, a ty cały czas trzymasz palec na jednym dźwięku?
– Widzisz kochanie – odpowiedział kontrabasista – bo oni wciąż jeszcze szukają, a ja już znalazłem.

Dlaczego palce kontrabasisty przypominają piorun?
Podobnie jak piorun nie trafiają dwukrotnie w to samo miejsce.

Pewien kontrabasista w operze na 50-lecie swojej pracy dostał bilet na operę, którą grał przez całe swoje życie, aby zobaczyć, jak to brzmi od zewnątrz. Po koncercie spotykają go koledzy kontrabasiści i pytają, jak było?
- No super – tylko wiecie, tam gdzie my mamy takie nastrojowe ta-tam tam tam, ta-tam tam tam (a-f a d, a-f a d), to oni grają jakieś tam: Pam, pam pa-ram pam, pam pa-pam (motyw z Carmen – Habanera).

 


 

O Dęciakach

 


 

Próba orkiestry. Dyrygent ma wątpliwości:
- Panie Janku, co Pan tam grasz na tym kontrfagocie?
- „C” subkontra Panie dyrygencie.
- Zagraj Pan.
- Prrrrr
- A zagraj Pan „D”.
- Prrrrr.
- To może „E”?
- Prrrrr.
- A zagraj Pan gamę?
- Prrrrr prrrrr prrrrr prrrrr prrrrr prrrrr prrrrr prrrrr
- A to graj już Pan to „C”…

U jednego muzyka była ostra impreza – parapetówka. Nazajutrz kolega, które nie był na imprezie, pyta:
- No i jak?
- Super! Słuchaj, jakie Zenek ma mieszkanie, okna, drzwi, dywany – kurcze, nawet sedes ma złoty.
- Eeeno, nie chrzań – jak to złoty?
- No mówię Ci, chcesz to idziemy do niego i Ci pokażę.
Poszli. Dzwonią do drzwi – otwiera żona.
- Dz’dobry, jest Zenek?
- Śpi.
- Bo ja chciałem tylko koledze pokazać ten złoty sedes…
- Zeneeeek, wstaaawaj, przyszedł ten, co Ci wczoraj narobił do waltorni.

Do puzonisty po koncercie podchodzi słuchacz:
- Panie, ja jestem ślusarz i strasznie się męczyłem patrząc, jak Pan sobie próbuje poradzić.
Panie – to się musi dać wyciągnąć!!!

Solista w czasie próby koncertu na trąbkę do dyrygenta:
- Panie dyrygencie, orkiestra gra tak głośno, że sam siebie nie słyszę.
On na to:
- W takim razie jest pan szczęściarzem.

 

Tutaj solistów jest wielu:

 

 

 

 

Na próbie dyrygent stuka batutą w pulpit, przerywając grę i krzyczy:
- Flecista – co Pan tam gra?! Proszę zagrać!
- Taki obiegnik (trzeba zaśpiewać gamę do góry) pa pa pa pa pam … (i w dół) pa pa pa pa pam.
- No nie – w nutach jest inaczej! – sprzeciwia się dyrygent – (te same dźwięki w górę i w dół) pa pa pa pa pa pa pa pa pam – proszę bardzo.
- Pa pa pa pa pam … pa pa pa pa pam.
- No nie, mówię coś do Pana: pa pa pa pa pa pa pa pa pam.
- Pa pa pa pa pam … pa pa pa pa pam.
- Panie, tam nie ma pauzy: pa pa pa pa pa pa pa pa pam.
- Ale Panie dyrygencie, ja muszę akurat stronę przewrócić.
- To Pan poprosi kolegę klarnecistę, klarnety akurat mają pauzę….
- Pa pa pa pa pam …dziękuję bardzo … pa pa pa pa pam.

 


O Dyrygentach


Pewien sławny dyrygent znany był z tego, że wszystkie koncerty, nawet najtrudniejsze, dyrygował z pamięci. Nigdy nie stawiał sobie stolika, nigdy przed koncertem nie oglądał nawet partytury. Pamiętał każde wejście, każdą frazę doskonale. Jednak przed każdym występem wyjmował z fraka małą, tajemniczą karteczkę, studiował ją uważnie i dopiero zaczynał dyrygować. Nikt nie miał pojęcia, co tam jest napisane.
Wreszcie po jednym koncercie w przebieralni udało się znaleźć moment, gdy dyrygent oddalił się, zostawiając frak bez opieki. Muzycy rzucili się i wyjęli karteczkę z tym legendarnym tekstem, który tak dobrze pomaga dyrygentowi opanowywać trudną pracę z utworem. Na karteczce było napisane: „Skrzypce z lewej, wiolonczele z prawej”.

Na próbie dyrygent, nie odrywając wzroku od partytury, woła:
- Drugie skrzypce – trochę wyżej!
Orkiestra gra drugi raz ten sam fragment.
- Drugie skrzypce – prosiłem: wyżej!
Gdy sytuacja powtarza się jeszcze raz, pierwszy skrzypek odpowiada:
- Maestro, kolega nie mógł przyjść na próbę – nie ma dziś drugich skrzypiec.
- To proszę mu przekazać, że jak się już pojawi, to w tym miejscu ma zagrać wyżej!

Co powstaje ze skrzyżowania akrobaty z aktorem?
- Dyrygent

Dyrygent niezadowolony z gry bębnów:
- Jak widać, że jest kiepskim materiałem na muzyka, to mu się daje dwie pałeczki i sadza za bębnem.
Na co gość zza bebnów odpowiada:
- A jak i do tego się nie nadaje, to mu się jedną pałeczkę odbiera i szykuje na dyrygenta.

Jak ma na imię najbliższa przyjaciółka dyrygenta?
- Batuta

Jaka jest różnica między bykiem i orkiestrą?
- Byk ma na przodzie rogi, a z tyłu ch**ja, orkiestra odwrotnie.

Kto zawsze zajmuje miejsce najbliżej orkiestry?
- Dyrygent

 


O Muzykach jazzowych


Czym się różni jazzman od pizzy?
– Pizza wyżywi rodzinę.

Spotykają się dwaj muzycy jazzowi i jeden mówi do drugiego:
– Wiesz, wydałem płytę!
– Super, a ile sprzedałeś?
– Eee, niewiele – dom, samochód…

Co robi wokalistka jazzowa zaraz po przebudzeniu?
Myje się, ubiera, je śniadanie i idzie do domu!

Spotykają się dwaj jazzmani:
– Wiesz, kupiłem twoją nową płytę!
– A, to ty…

Jak zgarnąć milion na graniu jazzu?
- Zacząć grać mając dwa miliony.

Dlaczego muzyk jazzowy musi mieć i żonę i kochankę?
Bo żona myśli, że jest u kochanki, kochanka, że u żony, a on może sobie w tym czasie spokojnie poćwiczyć.

 


O Wokalistach


Po zakończonym koncercie w filharmonii wokalistka pyta męża:
- Kochanie, i jak było?
- Skarbie, żebyś ty tak jeszcze dolary fałszowała…

Jaka jest różnica między wokalistką a fortepianem?
- Zazwyczaj pół tonu…

Znany solista siada na fotelu dentystycznym. Dentysta mówi:
- Proszę otworzyć usta
- Za darmo?! Ja za samo otwarcie ust podczas koncertu dostaję 10 000 dolarów.

Po zademonstrowaniu swych umiejętności kandydatka na śpiewaczkę pyta profesora:
- Czy mój głos ma jakieś szanse?
- Oczywiście! Na przykład, gdy wybuchnie pożar!

Mąż pijany wraca do domu… Żona pyta:
- Gdzie Ty całą noc byłeś?!
Mąż odpowiada:
- Jak to gdzie?! Próbę śpiewu mieliśmy!
Żona:
- Pijany byłeś! Ciekawe kiedy i gdzie śpiewałeś?!
Mąż:
- No … jak wracałem do domu…

W sali koncertowej debiutująca śpiewaczka drżącym głosem śpiewa:
- Gdybym ja była ptaszęciem na niebie…
Głos z sali:
- A gdybym ja miał nabitą strzelbę…

Czym się różni sopranistka od piranii?
- Szminką
.

W jaki sposób solistka zmienia żarówkę?
- Po prostu trzyma żarówkę, a świat kręci się wokół niej.

Jaka jest różnica pomiędzy sopranistką a terrorystą?
- Z terrorystą można negocjować.

Była kiedyś pewna dama, która uważała siebie za śpiewaczkę i nawet nagrała płytę (!)
Oto jej fragment – masakrowany Mozart

 

 

Na scenie operowej śpiewaczka wykonuje popisową partię wokalną.
W trakcie wykonywania swojej arii, mąż z zachwytem zwraca się do swoje żony:
- Zobacz kochanie jaką ona ma piękną wspaniałą koloraturę.
- A na to zazdrosna żona.
- Ty się nie patrz na koloraturę, tylko słuchaj jak ona śpiewa.

Co wyjdzie po skrzyżowaniu śpiewaczki z psem husky?
- Są dwie możliwości: albo śpiewaczka odporna na mróz, albo pies husky najlepiej ciągnący z całego zaprzęgu.

Zespół zrobił próbę z wokalistką…
Po próbie kapelmistrz zebrał muzyków i mówi:
- Panowie 4 pierwsze takty obniżamy o pół tonu, 6 kolejnych zmieniamy na 3/4, kolejne 2 cały ton wyżej, 7 następnych na 5/4… i tak przerobili cala piosenkę…
Przychodzi wokalistka i pyta:
- No dobrze, a ja co?
- A Pani śpiewa tak jak na próbie.

 


O instrumentach


Czym różni się wiolonczela od skrzypiec?
- Te drugie szybciej spłoną.

Kto to jest gentelman?
- To ktoś, kto umie grać na akordeonie ale tego nie robi

Jaka jest różnica między słoniem, a fortepianem?
- Fortepian da się zasłonić, ale słonia nie da się zafortepianić.

Rozmawiają 2 korniki:
- Smakuje normalnie…
- A czego się spodziewałeś?
-…Ludzie mówią, że to Stradivarius…

Co to jest stos płonących altówek?
- Ognisko muzyczne.

 


Humor zeszytów szkolnych


„Bogurodzica” śpiewana była często na rozpoczęcie bitwy pod Grunwaldem.

„Marsz Turecki” Mozarta wcale nie był marszem tureckim, on się tylko tak nazywał.

Bach w swoim życiu wyszedł za mąż i dorobił się trochę dzieci.

Beethowen był głuchy, ale przynajmniej widział co komponował.

Bogusławski jeździł z trupami po całej Polsce.

Chopin – to najprawdopodobniej największy gracz na świecie.

Chopin od dawna nie żyje, ale jego muzyka nadal prześladuje wielkich pianistów.

Chopin odżywiał się muzyką, a czasem nawet surową marchewką.

Chopin tęsknotę za ojczyzną wylewał na fortepian.

Chopin umarł na zapalenie skrzeli.

Chopin wszystko co widział przerabiał na muzykę.

Chopin znał się na muzyce, a szczególnie na fortepianie.

Chopin, największy polski kompozytor, pisał wyłącznie na fortepianie.

Dyrektorem filharmonii jest facet, który nie odróżnia klucza wiolinowego od klucza do wychodka.

Harfa jest podobna do łabędzia, tylko gorzej pływa.

Hejnał w radiu grany jest na trąbce codziennie i w niedziele.

Jontek na swoim zegarze w chałupie znalazł wskazówki do życia.

Moniuszko był to muzykant, który zoperował Halkę.

Moniuszko odkrył na scenie Halkę.

Mszę żałobną „Requiem” Mozarta dokończył inny kompozytor, ponieważ umarł i nie miał czasu.

Nauczycielka puszczała płyty, które szły z żołnierzami do boju.

Niektóre części konia wykorzystujemy do gry na skrzypcach.

Organy zbudowane są z dużych i małych piszczeli.

Pani tak długo puszczała nam płyty, dopóki jednej nie puściła na podłogę.

Perkusja to zestaw garnków, w których gotuje się muzyka.

W czasie wakacji widziałem operę ale tylko z wierzchu.

W karczmie muzykant rżnął skrzypce od ucha do ucha.

W naszej szkole jest dziewczęcy chór mieszany.

W wierszu „Pieśń o bębnie” bęben gra pierwsze skrzypce.

W XIX wieku kompozytorzy na papierze nutowym pisali na siebie donosy.

Żacy chodzili od drzwi do drzwi i śpiewali, a w zamian dostawali jaja i pokarm.

 


Różne


Z jakich dźwięków składa się trójdźwięk masochistyczny?
- Do-sol-mi.

Jaki jest najbardziej drewniany interwał
- D-H

Wiejski skrzypek chciał się dostać do filharmonii. Dyrygent pyta go:
- no dobrze, a zna pan Mozarta, Beethovena?
- Tych nie znam, chyba po innych wsiach grali.

Jak się nazywa taniec, który tańczy się na baczność?
- Mazurek Dąbrowskiego

Czy kobiety wolą mężczyzn, którzy grają na gitarze czy może raczej tych, którzy grają na harmonijce?
- To zależy czy wolą sprawne palce czy sprawne usta

Prawdziwy meloman to taki, który usłyszawszy głos kobiety śpiewającej w wannie, przykłada do dziurki od klucza swoje ucho..

Co mówi absolwent Akademii Muzycznej, który nie ma pracy, do studenta Akademii Muzycznej, który dostał pracę?
– Zapiekankę proszę.

Siedzi Janko Muzykant na wzgórku nad Wisłą i wzdycha:
- Echhh… Bach umarł…
Po chwili:
- Beethoven nie żyje…
I jeszcze po chwili:
- Kurde i ja się coś źle czuję.

- Pani syn nie powinien chodzić na lekcje gry na skrzypcach. On nie ma za grosz słuchu – mówi nauczycielka.
Na to mama:
- On nie ma słuchać, on ma grać!

Czemu dudziarze chodzą podczas grania na dudach?
- Bo w ruchomy cel trudniej trafić.

Czym się różni waltornista od prostytutki?
- W zasadzie niczym… jedno i drugie zarabia na rogu…

Dlaczego waltornia jest boskim instrumentem?
- Co prawda człowiek w nią dmucha, ale jedynie Bóg raczy wiedzieć co z tego wyniknie.

Jaka jest różnica pomiędzy dyrygentem chóru akademickiego a szympansem?
- Udowodniono naukowo, że szympansy potrafią komunikować się z ludźmi.

Na lekcji kształcenia słuch pani prof:
- Jak nazywiemy taki przypadek,w którym to jeden dźwięk nosi dwie rózne nazwy?
Uczeń:
- Zbieg okoliczności…

Spotyka się dwóch studentów kompozycji na piwie. Jeden z nich mówi:
- W ogóle nie mam weny, nic nie mogę napisać. Egzamin za pasem… co ja pocznę?
Drugi odpowiada:
- Przepisz ostatni utwór naszego profesora od tyłu, nikt się nie kapnie, a Ty będziesz miał egzamin z głowy.
- Świetna myśl!
Po kilku dniach znów się spotykają i jeden pyta:
- No i co? Przepisałeś tak jak Ci radziłem?
- Tak, przepisałem.
- No i co?
- Wyszła Piąta Beethovena.

Na koncercie jest grany wspaniały utwór, w którym od nastrojowego piana orkiestra powoli przechodzi do coraz głośniejszej muzyki, crescendo, forte, fortissimo dochodzi do punktu kulminacyjnego, w którym następuje raptowne urwanie – ogromnie ekspresyjna pauza.
Na sali na moment zapada idealna cisza, w której daje się słyszeć wyraźny szept:
- …a ja to robię z cebulką…

Gość wzywa kelnera i pyta:
- Czy muzycy w waszym lokalu grają na życzenie gości?
- Oczywiście, szanowny panie!
- To proszę im powiedzieć, żeby zagrali w domino!

C.D.N….